Nr 18 lato 2025 wspomnienia Monika Wojtaszek-Dziadusz

Wspomnienie o Profesorze Ryszardzie Otrębie

Czwartego września 2025 roku odszedł Profesor Ryszard Otręba. Był on postacią wybitną: twórcą, projektantem i „ojcem” specjalizacji „komunikacja wizualna” na Wydziale Form Przemysłowych, wieloletnim kierownikiem Katedry Komunikacji Wizualnej, Dziekanem Wydziału Form Przemysłowych i prorektorem Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. O karierze artystycznej i dokonaniach Profesora można przeczytać w wielu publikacjach.

Chciałabym podzielić się moimi wspomnieniami o Ryszardzie – ciepłym, wspaniałym człowieku i pedagogu. Zanim jednak odważyłam się powiedzieć do niego „Ryszardzie”, minęło kilka lat – mimo że Profesor przechodził na „ty” ze swoimi studentami po obronie pracy magisterskiej. Jakoś nie mogło mi przejść przez gardło zwracanie się do niego w ten sposób per „ty” – do mojego profesora, mentora, twórcy o światowej sławie. Dopiero, kiedy zagroził, że się obrazi, uległam… Choć nie wierzę, żeby się obraził, to nie było w jego stylu.

W czasie studiów, po jednej z pierwszych korekt, wyszłam od Ryszarda z płaczem. Nie, Ryszard nie krzyczał, nie powiedział niczego niegrzecznego – Ryszard zadawał pytania: „dlaczego, po co, dla kogo, jak, kiedy”. Te pytania uświadomiły mi, że projektant zawsze musi dociekać istoty rzeczy i wiedzieć, po co coś robi, dlaczego podejmuje takie, a nie inne decyzje projektowe i jaki będą mieć one skutek. Płakałam, bo Ryszard sprawił, że musiałam wyjść z bańki nieomylności i nabrać pokory. Pamiętam ten projekt, który zrobiłam, czerpiąc z – nienajlepszych zresztą – wzorców obecnych wokół. Nie zadałam sobie tych wszystkich pytań, nie zadałam sobie trudu dociekliwości, nie zadałam sobie trudu kreatywności. Płakałam nad uświadomioną nieudolnością, nad pogrzebanym przeświadczeniem, że to, co zrobię, będzie od razu doskonałe, bo przecież jestem uzdolniona… To była prawdziwa lekcja pokory i krytycznego patrzenia na siebie jako przyszłego projektanta. I tej pokory Ryszard uczył przez lata kolejne pokolenia studentów. Sprawił, że już zawsze patrzyliśmy na projektowanie poprzez pryzmat potrzeby tych, dla których projektowaliśmy. Nauczył nas, że nasza praca – to coś na kształt powołania; że miarą wielkości projektanta jest pewnego rodzaju niepewność, czy zrobiliśmy naprawdę wszystko, aby nasze dzieło było przydatne, a przyznanie się do błędu to nie akt poddania, lecz pierwszy krok ku osiąganiu doskonałości.

Kiedy rozpoczęłam pracę na Wydziale Form Przemysłowych, Ryszard – choć był już na emeryturze – nadal współpracował z Wydziałem jako wykładowca na studiach niestacjonarnych, ponieważ zwyczajnie kochał studentów i uwielbiał im przekazywać wiedzę. Widziałam w nim tę samą energię i entuzjazm, którymi emanował w czasach moich studiów. Natura obdarzyła Ryszarda tak niezwykłą energią, że czasami miałam wrażenie, iż jest w trzech osobach. W sumie dokonań miał co najmniej za trzydziestu trzech, ale nie było w nim ani odrobiny wyniosłości czy zadęcia. Choć ktoś, kogo prace były wystawiane m.in. w Muzeum Guggenheima, Museum of Modern Art w Nowym Jorku, w Bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych i Instytucie Smithsona w Waszyngtonie, w Philadelphia Museum of Art, w Museum of Fine Arts w Bostonie i w The Art Institute of Chicago, w National Museum w Sztokholmie, we Francuskiej Bibliotece Narodowej w Paryżu, w Tate Gallery i w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie, w National Gallery of Australia, w National Museum of Modern Art w Tokio, w galerii Albertina w Wiedniu – mógł być ponad wszystkie krytyczne uwagi. Jednak zawsze pozostawał skromny, jakby zawstydzony każdym swoim sukcesem.

Grafika we dwoje. Jadwiga Kaim-Otręba i Ryszard Otręba

Monika Wojtaszek-Dziadusz 

Monika Wojtaszek-Dziadusz 

Absolwentka Wydziału Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Kierownik Katedry Komunikacji Wizualnej, prowadzi Pracownię Projektowania Opakowań i Typografii. 

Zajmuje się projektowaniem książek, plakatów, opakowań oraz identyfikacji wizualnych dla firm, instytucji kultury oraz jednostek naukowych. Jej prace brały udział w wystawach krajowych i zagranicznych.