SPAM
Autor: Paweł Stefaniak
Tytuł: SPAM
Praca dyplomowa na Wydziale Grafiki
Promotor: dr hab. Joanna Kaiser-Plaskowska
Recenzent: prof. dr hab. Krzysztof Tomalski
Projekt SPAM to wielowątkowy eksperyment tożsamościowy i próba redefinicji autorstwa. Wykorzystując koncepcję pseudonimów i heteronimów, stworzyłem pięcioro fikcyjnych artystów – z własnymi biografiami i językiem wizualnym – którzy brali udział w wystawach, zdobywali nagrody, a nawet byli odgrywani przez aktorów. Każdy z nich uosabia inny aspekt mojej tożsamości, pozwalając mi badać różne strategie twórcze i spojrzenia na sztukę.
Odczuwam silną potrzebę eksperymentowania i podejmowania działań, których wcześniej nie próbowałem. Dlatego stworzyłem przestrzeń, która prowokuje do stworzenia czegoś dla mnie nowego, innego, wyjścia poza rutynę – od performansu i prowokacji, przez poszukiwanie nowych języków artystycznych, aż po napisanie opowiadania.
Jednocześnie chciałbym utrzymywać się z własnej twórczości, co wymaga konfrontacji z rynkiem sztuki. Rynek jest dosyć różnorodny, natomiast dominują w nim mechanizmy komercyjne, które narzucają pewne reguły: artysta ma tworzyć produkt, rozpoznawalny styl, powtarzalny kod wizualny. Taka presja mnie przeraża, bo ogranicza wolność i sprowadza sztukę do schematu. SPAM jest dla mnie próbą ochrony przed tym mechanizmem – sposobem na zachowanie niezależności i swobody twórczej.
Projekt jest także sprzeciwem wobec nadmiaru bodźców, które szczególnie dobrze widać w mediach społecznościowych. Obserwując setki artystów na Instagramie, coraz częściej mam wrażenie, że ich prace stają się spamem: łatwo konsumowanymi obrazami, które szybko tracą moc. Naturalnym było by jako formę buntu odciąć się i wyciszyć. Ja jednak próbuję rozważyć koncepcję buntu nieoczywistego. Czy można się sprzeciwić czemuś, intencjonalnie maksymalizując ten stan? Wyolbrzymiając go i obnażając absurd tej rzeczywistości?
Refleksja nad autorstwem towarzyszy mi od najmłodszych lat: od dziecięcego przypisania sobie rysunku mojej mamy, przez pracę asystenta w profesjonalnym studiu, aż po obecny projekt. W odpowiedzi na te doświadczenia powołałem do życia fikcyjne osobowości, z których każda uosabia inny aspekt mojej tożsamości. Zamiast jednego „produktu” – proponuję pięć. Zamiast godzić się na spłaszczanie artystycznej tożsamości do krótkiego statementu i wizualnego kodu – rozszczepiam swoją osobowość, by móc opowiedzieć więcej. To mój bunt wobec jednowymiarowych oczekiwań, krytyka nadmiaru, redefinicja autorstwa, eksperyment tożsamościowy i poszukiwanie wolności twórczej.
„Człowiek jest najmniej sobą, gdy mówi we własnym imieniu. Daj mu maskę, a powie ci prawdę”1.
JAN GĄSIENICYN
„Pradziadek był Jan,
dziadek też, ojciec jest Jan i ja.
Będę ostatnim Janem”.
Jego twórczość jest głęboko zakorzeniona w refleksji nad tradycją, która wciąż żyje we współczesnym kontekście. Postawę artystyczną opiera na przewrotnym dialogu z dziedzictwem podhalańskiego regionu, gdzie spędził pierwsze dwadzieścia lat swojego życia. Analizuje proces „disneylandyzacji” lokalnej kultury oraz jej dostosowywania do bardziej atrakcyjnych dla rynku narracji. Łączy ze sobą nieoczywiste estetyki, tworząc obrazy olejne będące mieszanką realizmu rodem z XIX wieku, ulicznego stylu malowania kosmosu za pomocą sprejów oraz technik inspirowanych tutorialami Boba Rossa. Korzystając z symboliki, konstruuje narracje o przemianach społecznych, samotności i mitologizacji codziennego życia. Jego sztuka to próba pogodzenia dwóch światów: zamkniętej tradycji i nowego, globalnego spojrzenia.
Wystawy:
2024
– Przegląd sztuki — Młode Zakopane, Galeria Stacja Kultury, Zakopane
– Transgrafia 3.0, Poczta Główna, Kraków
– 2. Biennale Sztuki w Tarnowie, CSM Tarnów
Nagrody:
2024 Wyróżnienie na 2. Biennale Sztuki w Tarnowie
THEO EASTODD
… ist tot.
There is nothing.
Es gibt nichts.
Nie ma nic.
„Eschatologiczny potencjał śmiertelności, spleciony z efemerycznym tańcem istnienia jako czynnik entiologiczny, inicjujący demiurgiczną refleksję, z której – niczym niesatysfakcjonująca pointa – wyłania się opus, o aurze elegii, rezonującej echem nietrwałości. Te transfiguracyjne emanacje inkarnują się w pojemniki transcendentalnej materii, napełnione eterycznym szeptem ulotnej esencji życia… LOL”
Nihilistyczny konceptualista, składający co roku ręcznie wykonaną nagrodę na grobie Jean-Paul Sartre’a. Porusza tematy egzystencjalne, najczęściej w formie obiektów, wymagających rozwiązania zagadki czy wyłapania cynicznego komentarza. Zamyka się przed światem, nie używa telefonu. Prace podpisuje różowym elementem, czuje szczególne powiązanie z tym kolorem, gdyż ten według fizyki… nie istnieje.
Wystawy:
2024
11. Międzynarodowa Wystawa Rysunku Studenckiego – RYSOWAĆ TERAZ, Galeria Sztuki Wozownia, Toruń
Nagrody:
2024
Nagroda Katedry Rysunku UMK w Toruniu na 11. Międzynarodowa Wystawa Rysunku Studenckiego – RYSOWAĆ TERAZ
FELIKS NYKAZA
Poprzez język abstrakcji bada współistnienie formy, koloru i przestrzeni. Precyzyjne linie, kształty i kąty, w połączeniu z kontrastem kolorów oraz gestem, najbardziej wybrzmiewają w jego pracach. Kompozycje zachęcają do kontemplacji i introspekcji w nieskończone możliwości abstrakcyjnych form.
Wystawy:
2024
Abstract Art, Royal Blue Gallery, UK
IWO IGNAT
Surrealista, którego dręczy
nawracający koszmar senny.
„27 dni temu minęliśmy Bermudy. Upłynęło już 648 godzin! Po dokonaniu wstępnej analizy zgłosiłem kapitanowi niepokojące obserwacje: ocean zmienia swój rytm. Im bliżej bieguna północnego, fale stają się coraz mniejsze i łagodnieją, aż w końcu zupełnie zanikają. Natomiast w kierunku południowym wzbierają w sposób wykładniczy. Słońce pozostaje w stałym położeniu — na biegunie północnym jest w ciągłym zenicie. Na wysokości zwrotnika Raka panuje nieustanny zmierzch lub świt, w zależności od kierunku, w którym płyniemy. Z kolei od równika na południe trwa ciągła noc. Księżyca nie udało się dotąd zaobserwować. Wysokie nocne fale uniemożliwiają zbliżenie się do bieguna południowego. Z ciemności czasami wyłaniają się unoszące się na wodzie, trudne do zidentyfikowania obiekty. Z niezrozumiałych mi przyczyn kapitan nakazał mnie odizolować. Nadal dokonuję obserwacji przez okno kajuty i nie mogę zasnąć”.
Wystawy:
2024
Pod Światło w ramach festiwalu Spalnia, Galeria Przytyk, Tarnowskie Góry
MARIA SØNDA
Artystka współtworzy serię prac „The colour of…”, angażując odbiorcę w proces powstawania dzieła poprzez kolektywne działanie. Zadaje pytania, a z odpowiedzi tworzy mozaiki. Współautorzy odpowiadają, z jakim kolorem kojarzy im się dane pojęcie (np. dom, zazdrość, szczęście, etc.). Zamiast opierać się na tradycyjnych definicjach słownikowych, zachęcani przez artystkę, kierują się w stronę odczuć, przeczuć, wewnętrznych indywidualnych skojarzeń. Celem jest zgłębienie różnorodnych interpretacji emocji lub pojęć poprzez kolor. Dodatkowym aspektem jest dzielnie się procesem twórczym, zapraszanie do niego odbiorcy i potrzeba wspólnoty.
1 O. Wilde, Intentions, The Critic as Artist, London 1913, s. 184.
Paweł Stefaniak
Urodzony w 1999 r. Artysta multidyscyplinarny, absolwent Wydziału Grafiki ASP Kraków. Założyciel grupy SPAM, będącej jego eksperymentem tożsamościowym. W działaniach artystycznych łączy krytyczną refleksję z ironią i potrzebą zachowania twórczej autonomii. Bada granice autorstwa, mechanizmy świata sztuki i nadprodukcję wizualną.
