Przeszłość – Wyobraźnia – Tęsknota

Wystawa Kingi Nowak w ramach ekspozycji Niespokojne dusze. Artystki i artyści z krakowskiej ASP

Miejsce: Pałac Ogińskich i Potulickich w Krakowie
Czas: 22.10 – 23.11.2022
Kuratorka: Delfina Jałowik
Wystawa zorganizowana w ramach Open Eyes Art Festival

kobietaWidok wystawy, Kinga Nowak, Niespokojne dusze. Artystki i artyści z krakowskiej ASP, Pałac Ogińskich i Potulickich w Krakowie, fot. Szymon Sokołowski

Kinga Nowak podjęła się stworzenia wymagającej, a zarazem pełnej przeżyć przestrzeni, która zatrzymuje obserwatora w procesie powrotu do przeszłości. Takiemu działaniu towarzyszy niezliczona ilość przekształceń, które w głowie każdego uwikłanego w teraźniejszość stają się nałożeniem na siebie kolorów, cieni i kształtów. Mogłoby się wydawać, że na tle wszystkich pozostałych prac z wystawy Niespokojne dusze, ta jest zbyt nostalgiczna i nie wpisuje się chociażby w tematykę postkolonialną i feministyczną, postulującymi otwartą walkę z niesprawiedliwym światem. Jednakże, w mojej opinii, przestrzeń zaaranżowana przez Kingę Nowak jest obszarem umysłu, który nie skupia się na tym, co cielesne, pozostając tym, co dotyka od wewnątrz. Ponadto stworzona przez nią przestrzeń skupia się na współpracy różnych form i jakości.

Wiesław Myśliwski w Traktacie o łuskaniu fasoli napisał: ,,Przeszłość to tylko nasza wyobraźnia, a wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą”. To właśnie te trzy pojęcia: przeszłość – wyobraźnia – tęsknota wysuwają się na pierwszy plan w mojej interpretacji przestrzeni zaprezentowanej przez Kingę Nowak. Tytułowa triada nawiązuje do Trójkąta, który staje się niejako centrum umysłu artystki. Oczywiście, mając na uwadze adnotację autorki zawartą w tytule, ma się ona skupiać właśnie na przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. O ile teraźniejszość jest do obronienia, o tyle przyszłość jest trudno dostrzegalna w tym zestawieniu. Mimo to nie odbierałbym nikomu przyjemności z takiej interpretacji. Praca artystki tworzy przestrzeń na tyle otwartą, że wiele spojrzeń może w niej istnieć jednocześnie, a nawet nachodzić się na siebie, tworząc nową jakość. Odniesienie przestrzeni Nowak do powieści Myśliwskiego jest uzasadnione. Działa na zasadzie apolitycznego środka, do którego ucieka się w krytycznych momentach otaczającego świata. Chęć powrotu jest niemożliwa, jednak Kinga Nowak nie zgadza się z takim stanem rzeczy i wypracowuje stateczny wymiar retrospektywnej ucieczki w przeszłość, która dla wielu może być schronieniem. Byłoby jeszcze ciekawiej, gdyby pokój autorki znalazł się w sercu pałacu, w którym odbywała się wystawa, otoczony przez prace pozostałych artystów, których tematyka przeważnie zasadza się na zewnętrznym aspekcie cielesnym. Oczywiście wymagałoby to całkowitego przekształcenia przestrzeni, co mogłoby spowodować utratę tej jakości, którą wypracowała artystka.

Kinga Nowak schodzi w głąb siebie, próbując uchwycić zniekształcone wspomnienia z dzieciństwa. Witraż zamontowany w oknie, zza którego pada światło na obraz Lufcik, nadaje przestrzeni charakter oniryczny. Gdyby wystawa miała się sprowadzać tylko do tego, praca byłaby pozbawiona ważnego elementu tajemnicy i czasu. Na środku pomieszczenia został zaprezentowany Trójkąt, który w odpowiednim momencie stwarza perspektywę zaproszenia obserwatora do środka. Jednak w tym ustawieniu jedynym problemem okazuje się obraz Aliteracja. Był on niejako na uboczu całej aranżacji i stanowił swego rodzaju nieodgadnioną tajemnicę, pozbawioną witrażowego światła. Z jednej strony nie nadawało mu to żadnej nowej jakości, która mogłaby dać obserwatorowi nowe pole do interpretacji. Z drugiej strony działanie artystki wydaje się w pełni uzasadnione. Pozbawienie Aliteracji światła pokazuje właśnie to, co jest dla człowieka niedostępne. Jednocześnie obraz sam w sobie posiada oryginalną wartość, która nie wymaga odświeżonego spojrzenia. Być może jest to przyszłość, o której mówi Kinga Nowak. Ku takiej interpretacji skłaniałby również tytuł obrazu, który opisuje sekwencję poetyckich działań w utworze artystycznym. Miałoby to również wskazywać na chęć nieustannego powrotu do tej przestrzeni, która w świadomości każdego człowieka jest głęboko zakorzeniona. Dzieło i przestrzeń za każdym razem zostają zniekształcone poprzez niepamięć i niedoskonałość ludzkiego umysłu. To wszystko oddaje również kolorystyka, która w sposób niemalże bezbłędny łączy się z obrazami, ścianami oraz Trójkątem.

Współpraca w instalacji Kingi Nowak jest widoczna na wielu płaszczyznach. Odbiorca ma do czynienia z umiejętnością współtworzenia jakości pomiędzy malarstwem tradycyjnym, abstrakcyjnym oraz formami przestrzennymi. Jest to też współpraca artysty z samym sobą – z przeszłości. Ewolucja twórczych umysłów nie zawsze umożliwia wypracowanie takiej jakości, jaką zaprezentowała Kinga Nowak. Dodatkowym atutem wystawy była niepisana współpraca Niespokojnych dusz, zaprezentowana przez wszystkich uczestniczących w niej artystów krakowskiej ASP. Wypracowane przestrzenie są jak gdyby wspólnym emocjonalnym spojrzeniem na świat z różnych stron, w którym nie czuć współzawodnictwa. Dokładnie pośród takiej tematyki znalazło się miejsce dla zniekształconej tęsknoty, która siedzi najgłębiej w każdym umyśle. To tęsknota za powrotem do niewinności i chęć zatrzymania tego stanu jak najdłużej.

kobietaWidok wystawy, Kinga Nowak, Niespokojne dusze. Artystki i artyści z krakowskiej ASP, Pałac Ogińskich i Potulickich w Krakowie, fot. Szymon Sokołowski

Wojciech Jaworski

Wojciech Jaworski

Student kulturoznawstwa na specjalności komunikacja wizualna i projektowanie graficzne na Akademii Górniczo-Hutniczej i filologii polskiej nauczycielskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ilustrator oraz autor grafik publikowanych m.in. w czasopiśmie artystyczno-naukowym studentów Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego ,,PoWieki”.