Portrety pamięci Agaty di Masternak
Agata di Masternak jest malarką, rzeźbiarką oraz artystką multimedialną. Na co dzień mieszka i pracuje w Londynie. W warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych studiowała malarstwo pod kierunkiem prof. Krzysztofa Wachowiaka, tkaninę artystyczną pod kierunkiem prof. Doroty Grynczel oraz rzeźbę u prof. Adama Myjaka. Wymienione pracownie, w których kształciła i doskonaliła swe umiejętności, są ważne przede wszystkim z tego powodu, że artystka nieraz w jednym dziele umiejętnie łączy studiowane dziedziny sztuki. Jest również absolwentką londyńskiego Saint Martin College. Brała udział w wielu wystawach indywidualnych oraz grupowych, m.in. w wystawie towarzyszącej weneckiemu Biennale w 2015 roku. Jest również realizatorką performatywnych i biograficznych projektów; te ostatnie można określić jako oral history.
Jej życie wyznaczają podróże między Anglią a Polską. Peregrynacje mają charakter zarówno artystyczny, jak i egzystencjalny. W ciągu ostatnich lat w naszym kraju miały miejsce dwie autorskie wystawy Agaty di Masternak. W ubiegłym roku jej prace zostały pokazane w wałbrzyskiej Starej Kopalni na wystawie retrospektywnej, zatytułowanej Powrót do domu/HOMECOMING (kuratorka Ilona Sapka) 1 . Równolegle bywalcy Galerii Test w Warszawie mogli obejrzeć ekspozycję Powrót do domu. Jak na górze, tak na dole/HOMECOMING. As Above, So Below (kuratorka Anna Hlebowicz) 2 . W bieżącym roku Agata di Masternak była gościnią organizowanego przez wrocławski Instytut im. Jerzego Grotowskiego cyklicznego projektu „Szczeliny. Kobiety w sztukach performatywnych”, którego kuratorką jest Monika Wachowicz. Londyńska artystka podczas „Szczelin” zrealizowała performans/instalację 7 Szwów. Wydarzenie, jak zaznacza jego twórczyni, to „Opowieść o ciele, które pamięta ból i każdą próbę odzyskania wolności. Proces zrzucania, uzdrawiania i powrotu do siebie. […] Widzowie są zaproszeni do wspólnego doświadczenia obecności i uwolnienia – poprzez dźwięk, gest, rysunek, szycie i ciszę. Bo czasami uzdrowienie zaczyna się od jednego gestu” 3 .

Agata di Masternak, „Anatomia odejścia”, akryl, farba jedwabna, farba olejna na jedwabiu, fot. Agata di Masternak
Mówiąc o bólu, Agata di Masternak odnosi się do głębokiego doświadczenia osobistego. Od szesnastego roku życia cierpi na złośliwą formę naczyniaka. Gdy lekarze prognozowali jej maksymalnie dwa lata życia, postanowiła zająć się sztukami plastycznymi. Najpierw były ono oderwaniem od szpitalnej rzeczywistości, potem stały się działalnością profesjonalną. Do momentu pisania tego tekstu przeszła już niemal 50 skomplikowanych operacji chirurgicznych. Są one przeprowadzane w Polsce, jedynym miejscu, gdzie dwaj wspaniali lekarze mają odwagę się ich podjąć. Mimo tych przeciwności losu zachowuje pogodę ducha, pełna jest pasji twórczych. Można się o tym przekonać, oglądając film dokumentalny Twarze Agaty, w reżyserii Małgorzaty Kozery-Topińskiej, a produkcji Marii Krauss. W 2023 roku film został nagrodzony Złotym Lajkonikiem na Krakowskim Festiwalu Filmowym 4 . Jest on niezwykle ważny dla zrozumienia twórczości artystki. Pokazuje, w jaki sposób di Masternak poprzez sztukę opowiada o osobistym doświadczeniu bólu i jego sublimacji. Pamięć ciała, ale także wyjścia poza swoją cielesność ku metafizyce, staje się imperatywem determinującym jej twórczość. Cykle pobytów w szpitalach, kolejnych operacji i wybudzania po narkozie, rekonwalescencji, intensywnej pracy twórczej w czasie poprawy stanu zdrowia, mają istotny wpływ na medykalizację tworzonych przez nią dzieł 5 . Umiejętnie łącząc z sobą różne techniki twórcze, m.in. oleje, pastele, farby do jedwabiu, włóczkę, sitodruk, kredkę, cienkopis oraz związane z medycyną przedmioty ready made, konstruuje opowieść o doświadczaniu ciała, poddawanego zabiegom medycznym. Jest to pamięć, będąca na granicy oddzielającej życie od śmierci. Sama artystka, w towarzyszących obrazom poetyckich komentarzach, pisze o osobistym odczuciu wyjścia poza ciało, ponad jego fizyczną materialność:
Powrót do domu
4:30 rano
Ból serca jest prawdziwy
#Zdezorientowana
To on powalił mnie na kolana na zimnej podłodze w łazience
Życiodajna ciecz wylała się przez cztery dziury w mojej głowie,
przypominając co to znaczy żyć.
Spojrzałam przez okno, dryfując bez wagi
Prawa grawitacji tu nie obowiązują […]
Ciało dryfujące
Nauka umysłu z etykietą NDE, nazwa nieznanego,
ciszy tymczasowej, niezakłóconej, kaskada chemikaliów,
termin kliniczny, zdarzenie neurologiczne.
Miłość, nieważkie poznanie, bez warunków
Innymi słowy śmierć oznacza powrót.
Zabawne, jak można czuć się bardziej żywym poza ciałem niż w nim.
Punkt widzenia, perspektywa, to wszystko.
Spojrzałam przez okno, śledząc niewidzialnymi oczami widzialną linię horyzontu,
która rozpływa się we wschodzącym słońcu.
Tego dnia wydawało się świecić jaśniej, emitując cieplejsze promienie,
obiecując brak bólu.
„Jeśli odlecisz, przejdziesz na drugą stronę, nigdy nie wrócisz”,
usłyszałam. Zawahałam się… Woosh. Koniec gry. Koniec 6 .
W cyklu Blue Ethereals (2025) Agata di Masternak materializuje metafizykę przejścia na drugą stronę istnienia. W Anatomii odejścia drogami rodnymi, którymi byt przeciska się ku innej rzeczywistości, jest kwiat rosiczki. Pochłania on, niczym kosmiczna czarna dziura, materię świata. W odróżnieniu jednak od bezsilnych metod pomiarowych współczesnej astrofizyki, twórczość artystki pozwala zajrzeć poza dostępny naszemu postrzeganiu horyzont zdarzeń. Obrazy z tego cyklu wypełniają eteryczne postacie. Ich bezcielesna nieuchwytność zaznaczona jest delikatnością kształtów, zwykle jednobarwnych. Postacie przeżywają proces odejścia ku nieznanemu, ich łzy stają się esencją straty (Łapacze łez). Morfologia łez – niczym krwi – pozwala zbadać poziomy pamięci o tych, którzy przekroczyli próg nie-istnienia, na co wskazuje Chagallowska Morfologia straty i zysku. Eteryczność formy podkreślona została przez delikatne wrażenia zmysłowe, poprzez które powraca przeszłość, jak na obrazach Spadliśmy z gwiazd, pamiętasz ten szelest? oraz Kiedy ciało przypomniało sobie, że było lasem i nabrało światła z jego ran. Natura staje się ekosystemem nowej egzystencji, odzyskaniem mitu raju utraconego (Cichy las, cicha przyszłość, GDYBY RÓŻA MÓWIŁA, Ukryte Serce). Tytuły-metafory pełnią ważną funkcję w odczytywaniu nadanych przez artystkę znaczeń.

Agata di Masternak, „Łapacze łez”, farba jedwabna, akryl, olej, pastel miękki na jedwabiu, fot. Agata di Masternak
Orange Ethereals (2026) są kontynuacją poprzedniego cyklu. Chyba jeszcze silniej obecne są w nim nawiązania do hinduskiej kosmologii, zarówno w stylistyce obrazów jak i w ich przesłaniu. W centrum dyptyku Drzewo życia promienieje hiraṇyagarbha: złote łono, zarodek istnienia. Świat doczesny jest ułudą zmysłów, trwający w stanie zawieszenia między nie-istniem a nie-stnieniem. Jak w systemach Wschodu ten ostatni jest stanem właściwym i docelowym – rozpłynięcia się bytu w eterycznej sferze Sri Krishna. Trudno jest w używającej osobowych określeń bóstwa teologii Zachodu oddać kosmogonię zawartą w przesłaniu Bhagavad-Gita, nieco łatwiej uczynić to za pomocą form plastycznych. Siedemset wersetów wspomnianej księgi wedyjskiej wskazuje, zdaniem wyznawców, drogę do wyzwolenia się ze świata materialnego i przejścia w stan świadomości transcendentnej. Centrum cyklu jest panoptyk zatytułowany W korzeniach miasta znalazłam złoty ząb, który o świcie stał się kluczem do ogrodu. Oprzyj się transowi – tu w końcu zaczyna się świat. Jak twierdzi autorka, dzieło nawiązuje do jej osobistego doświadczenia wyjścia poza ciało w czasie jednego z ataków choroby. Całość przywołuje motyw ezoterycznej wędrówki poprzez cykle życia. Pierwszy panel to autoportret kobiety podczas operacji; wokół niej fantastyczny pejzaż oniryczny, z którego wyrastają dwie kroplówki z krwią. Na kolejnym duch osoby wychodzi poza ciało, wykrada się ku innej formie bytu. Panel centralny wypełnia biały gmach, przypominający świątynię Ateny Partenos na ateńskim Akropolu. Pod gmachem – trzy poziomy, które artystka określa jako Hades, krainę ciemności. Budowli przygląda się dziewczyna przez, używając słów z piosenki Leonarda Cohena, „półszlachetny kamień”. Jak w misteriach dionizyjskich rozpoznaje swoje jestestwo. Na czwartym z paneli ta sama osoba spogląda przez okno. Za okiennicami pojawiają się eteryczne postacie, wskazujące drogę oświecenia. Na ostatniej części obrazu akt iluminacji dopełnia się. Pamięć tej duchowej podróży została zachowana po powrocie do ciała i utrwalona w dziele sztuki.

Agata di Masternak, „Spadliśmy z gwiazd, pamiętasz ten szelest?”, farba jedwabna, pastel miękki, olej na jedwabiu, fot. Agata di Masternak
W cyklu Powrót do domu / Portale pamięci Agata di Masternak zachowuje wspomnienie tej duchowej wędrówki. W Projekcie Instalacji immersyjniej (2022–2024) pamięć potraktowana zostaje jako próg przestrzenny, przejście między doświadczeniem obecności a nieobecnością. Samo dzieło sztuki traktowane jest jako medium, poprzez które odbywa się proces wnikania w symboliczną sferę świata po drugiej stronie – zgodnie z greckim znaczeniem słowa σύμβολον (sýmbolon), oznaczającym niewidoczną część przedmiotu. W drugiej części cyklu (2025) artystka koncentruje się na momentach, „w których percepcja oddziela się od fizycznej obecności. Odzwierciedla ona stany, w których ciało jest jednocześnie odległe i intensywnie odczuwane – często występujące podczas traumy, choroby lub interwencji medycznej”. Zachowana pamięć niematerialności świata po tamtej stronie bytu wyrażona zostaje poprzez abstrakcję; jedwabny haft dodaje dziełu aspekt trójwymiarowości, unaocznia wewnętrzne tkanki ciała. Histologia Duszy pogłębia doświadczenie eksploracji wnętrza ludzkiego ciała, czerpiącą inspirację z mikroskopowych obrazów tkanek i pojedynczych komórek. To znów świat po tamtej stronie, tym razem przekraczający zewnętrzną granicę skóry. Fotochromowe pigmenty uaktywniają się pod wpływem światła ultrafioletowego, a barwy termochromowe błyskawicznie reagują na zmianę temperatury: „Ta dwoistość odzwierciedla sposób, w jaki żywe ciało reaguje na czynniki zewnętrzne, takie jak światło, ciepło i stres, natychmiastowymi zmianami fizjologicznymi, przekształcając płótno w dynamiczny zapis niewidocznych stanów wewnętrznych”. Ważnym elementem cyklu Powrót do domu/Portale pamięci jest instalacja Przywracanie utraconych fragmentów świadomości, składająca się ze szpitalnego łóżka otoczonego przez miedziane rury, w których umieszczono rysunki oraz niewielkich rozmiarów obrazy na jedwabiu. Na białym materacu ułożono rzeźbę serca, opracowaną we współpracy z prof. Stanisławem Bartkiewiczem, fizykochemikiem z Politechniki Wrocławskiej. Rzeźba jest interaktywna, reaguje na widza przyspieszeniem rytmu w jego obecności i zwalnianiem aż do stanu spoczynku w miarę jego oddalania się. Instalacja tworzy narrację o psychologicznym oddziaływaniu przestrzeni szpitalnych na jednostkę oraz o pamięci zachowywanej przez komórki ciała, umożliwiającej walkę o przetrwanie. Seria wielkoformatowych obrazów Big Heads (2008–2020) jest zapisem lęków artystki, stającej na granicy między życiem a śmiercią. Dokumentuje stany wewnętrznego rozbicia, rozczłonkowania jestestwa na ekspresjonistyczne, wypełniające świadomość demony. Jednocześnie eksploruje wątek wpływu możliwości własnej śmierci na nią samą oraz na bliskich.

Agata di Masternak, „Cichy las, cicha przyszłość”, farba jedwabna, pastel miękki, olej na jedwabiu, fot. Agata di Masternak
W twórczości Agaty di Masternak przywoływanie pamięci poprzez ciało jest także wyjściem ku Drugiemu. Temu procesowi otwarcia na traumę Innego poświęcony jest projekt Tożsamość (2016–2021). W ciągu kilku lat artystka przeprowadziła i zarchiwizowała 38 wywiadów z Ocalałymi z Shoah, więźniami obozów koncentracyjnych oraz powstańcami warszawskimi. Bohaterki i bohaterowie tych rozmów doświadczyli stanu granicznego; czasem niektórym z nich wydawało się, że ten próg między życiem a śmiercią bezpowrotnie przekroczyli. Wynikiem projektu jest seria dzieł, na które składają się obrazy, gobeliny i rzeźby. Wszystkie one upamiętniają przeżytą traumę. Szczególnie poruszające są dwa gobeliny powstałe po spotkaniu z Leszkiem Żukowskim, powstańcem warszawskim i więźniem obozów koncentracyjnych. Twarz portretowanego została na nich przedstawiona na tle komory gazowej. To hommages dla wszystkich ofiar Holokaustu.
Zaprezentowany na tegorocznych „Szczelinach” performans 7 Szwów był zachętą jego uczestników do wspólnego działania artystycznego. Zostali oni zaproszeni do uwolnienia osobistej pamięci z przeżytych traum i doświadczonych lęków. Ciało ludzkie zostało potraktowane jako medium, poprzez które może się dokonać proces uzdrawiania. To działanie powrotu do siebie poprzez doświadczenie stanu pierwotnej wolności, odbywało się pośród instalacji rzeźbiarskich Agaty di Masternak. Były one zbudowane z takich przedmiotów jak: stojak na szpitalną kroplówkę, rurki dożylne, sznur oraz warzywa i owoce. Kreacji twórczej towarzyszyła aria Vissi d’arte z opery Tosca Giacomo Pucciniego, wykonywana na żywo przez Katarzynę Fidukiewicz. Agata di Masternak wykonywała w czasie trwania performansu feministyczną replikę Ostatniej Wieczerzy Mistrza Leonarda. W epilogu działania artystycznego na niedokończone dzieło wylane zostało wiadro czerwonej farby, zamazujące oblicze Chrystusa, które stało się w ten sposób metaforą zniekształconej przez krwotok twarzy. Performansowi towarzyszył tekst własny artystki: „To co wyrażone może stać się ruchem. / Proces jest ważniejszy niż efekt. / Uczestnictwo ważniejsze niż forma. / Obecność ważniejsza niż wynik” 7 .

Agata di Masternak, „Cichy las, cicha przyszłość”, farba jedwabna, pastel miękki, olej na jedwabiu, fot. Agata di Masternak
Twórczość Agaty di Masternak jest spotkaniem z pamięcią zachowywaną przez wewnętrzną cielesność, pamięcią szpitalnych sal, operacji ratujących życie, powrotu ciała do normalnego życia po kolejnych krwotokach. Ale jest także pamięcią zachowującą doświadczenie wyjścia poza ciało, spotkaniem Siebie jako Innego i Drugiego jako Bliźniego. Podsumowaniem jej działań artystycznych mogą być słowa skreślone niegdyś przez Martina Bubera:
Świat relacji powstaje w trzech sferach: Pierwsza to życie z przyrodą […] Druga to życie z ludźmi […] Trzecia to życie z istotami duchowymi. Relacja jest tu spowita we mgle, lecz się odsłania, jest niema, ale zarazem językowo twórcza. Nie słyszymy żadnego Ty, lecz mimo to czujemy się zagadnięci i odpowiadamy – tworząc, myśląc, działając: całą naszą istotą wypowiadamy podstawowe słowo, nie mogąc swymi ustami wypowiedzieć Ty 8 .

