O Klinice wspólnych wyobrażeń, czyli o leczeniu stereotypów na tegorocznym Przeglądzie Sztuki SURVIVAL
Miejsce: dawna Klinika Psychiatrii i Chorób Nerwowych we Wrocławiu.
Czas: 26.06.2026–25.06.2027
Osoby artystyczne: Karolina Balcer, Ewa Dąbkowska, Małgorzata Mycek, Joanna Pawlik, Iza Rutkowska, Anastasia Rydlevskaya, Kuba Stępień, Agnieszka Wolny-Hamkało
Zespół kuratorski: Magdalena Basak, Michał Bieniek
Wystawa odbywa się w ramach 24. Przeglądu Sztuki SURVIVAL
„Klinika – «zakład leczniczy, zwykle przy wyższej uczelni medycznej, w którym szkolą się początkujący lekarze i odbywają praktykę studenci medycyny»: Kliniki tym różnią się od innych obiektów szpitalnych przeznaczonych na leczenie chorych, że nie tylko spełniają swoje podstawowe zadania jako ośrodki lecznicze, lecz odgrywają również przodującą rolę w życiu umysłowym jako najdoskonalsze placówki wiecznie żywej i postępującej wiedzy medycznej”1. Słownikowa definicja z lat 50., ukazująca klinikę w podwójnym świetle – jako miejsce praktyki terapeutycznej oraz przestrzeń „żywej, postępującej myśli” – stanowi trafny opis idei stojącej za Kliniką wspólnych wyobrażeń – wystawy odbywającej się w ramach 24. Przeglądu Sztuki SURVIVAL na terenie dawnej Kliniki Psychiatrii i Chorób Nerwowych we Wrocławiu. Podążając za słownikowym tropem o „przodującej roli w życiu umysłowym”, ekspozycja ta rezygnuje z leczenia ciał na rzecz interwencji w świadomość. Wystawa diagnozuje i próbuje „uzdrawiać” nasze ograniczone ramy poznawcze, systemowe mechanizmy wykluczenia oraz szkodliwe schematy językowe i myślowe.
Wystawa jest głęboko przemyślaną próbą przyjrzenia się kolektywnym wyobrażeniom, które organizują zarówno to, jak postrzegamy samych siebie, jak i to, jak widzimy innych. Przyjmuje się, że pojęcie wyobrażeń zbiorowych wprowadził do nauki Émile Durkheim. Jak możemy przeczytać w kuratorskim opisie wystawy – francuski socjolog definiował wyobrażenia zbiorowe jako stany świadomości, wyrażające „sposób myślenia grupy o sobie samej w jej stosunkach z dotyczącymi jej przedmiotami”2. Wspólnotowe wyobrażenia budują naszą tożsamość, lecz zarazem – na co celnie wskazują kuratorka Magdalena Basak i kurator Michał Bieniek – potrafią radykalnie upraszczać wizerunek Innego i utrwalać systemowe wykluczenia.
W moim odczuciu szczególną wartością Kliniki wspólnych wyobrażeń jest jej konsekwentne, zaprojektowane od podstaw ukierunkowanie na młodszą publiczność (co bynajmniej nie przypomina wystawy z „kącikiem dla dzieci”). Medium baśni zostało wykorzystane w koncepcji wystawy jako funkcjonalny pomost między wrażliwością młodych odbiorców i odbiorczyń a potrzebą krytycznego namysłu nad rzeczywistością. Baśń jako forma podatna na przekształcenia, stała się pretekstem do przeprowadzenia jesienią 2025 roku przez Fundację Art Transparent (organizatorkę Przeglądu Sztuki SURVIVAL) pilotażowych warsztatów do programu edukacyjnego wspomnianej wystawy. Podczas tych zajęć dzieci i młodzież pracowały z baśnią Dzikie łabędzie Hansa Christiana Andersena. Ich zadaniem było przemodelowanie ukazanych w opowieści postaci i nadanie im zupełnie nowych cech. Wybrane efekty tych działań zostały następnie zreinterpretowane przez Adrianę Myśliwiec. Na podstawie pomysłów najmłodszych stworzyła ona całą identyfikację wizualną wystawy – narysowane i przetworzone graficznie postacie można oglądać bezpośrednio w przestrzeni ekspozycji przy poszczególnych pracach, a także w materiałach promocyjnych i samym logotypie3. W przestrzeni warsztatowej można również wysłuchać współczesnej audio-adaptacji Dzikich łabędzi w interpretacji Agnieszki Wolny-Hamkało, co stanowi świetne dopełnienie wątku baśniowych schematów.
Ponadto, dzięki uproszczonym wersjom opisów kuratorskich przy pracach, podzielonym na różne kategorie wiekowe: od 7+, przez 9+ i 13+, aż do 16+, cała ekspozycja została dostosowana do percepcji dzieci. Język tych tekstów wpisuje się w model komunikacji empatycznej – ucząc uważności i tłumacząc w przystępny sposób mechanizmy wykluczenia.
Baśniowy przekaz jest wspierany już przez samą organizację przestrzeni. Układ kameralnych sal, do których wchodzi się z centralnego korytarza, przypomina odkrywanie kolejnych stron książki. Każda z nich została poświęcona jednej pracy, co stwarza bezpieczną i intymną atmosferę, pozwalającą stopniowo rozszerzać spojrzenie na świat.
Przykładem takiego „baśniowego wątku” jest sala z pracą Joanny Pawlik Fantom. Artystka dotyka zagadnienia „obecności fantomowej” – doświadczenia, które istnieje, ale pozostaje niewidzialne w dominującym nurcie kultury. Pawlik w wieku 10 lat straciła nogę i do dziś odczuwa realną obecność kończyny, której już nie ma, żyjąc z fantomem zawieszonym między byciem a niebyciem. Obiekt ten polemizuje z upraszczającą opozycją ciała „sprawnego” i „niesprawnego”, pokazując cielesność jako doświadczenie niezwykle złożone. Przezroczysty, delikatny odlew fantomu został ustawiony w centralnej części pomieszczenia i podświetlony. Zaprezentowany w ten sposób, przypomina kamień szlachetny bądź szkło – wzruszająca i wizualnie piękna praca.
W bliskim dialogu z cielesnością pozostaje twórczość Ewy Dąbkowskiej, dla której – jako osoby neuroróżnorodnej – dziewiarstwo jest formą autoregulacji i wyciszania natłoku myśli. Twórczość artystki dosłownie i w przenośni otwiera przestrzeń wystawy – jej prace wyeksponowano w centralnym korytarzu, z którego prowadzą wejścia do pozostałych sal. Instalacjom towarzyszą nagrania wideo, na których widzimy autorkę dziergającą w tramwaju, autobusie czy podczas wywiadu radiowego. W realizacji Bez łodygi Dąbkowska przedstawia zerwaną stokrotkę i dołącza swój tekst z pytaniem: „Czy warto męczyć się przy zrywaniu stokrotek po to, aby uwić z nich wianek? Na pewno nie warto ich ścinać… Lepiej było zostawić, pozwolić im czerpać z ziemi, cieszyć się słońcem i deszczem”. Jej przekaz działa na dwóch płaszczyznach. Sama treść pracy (odnosząca się przede wszystkim do najmłodszych) uczy szacunku do otoczenia i rezygnacji z zawłaszczania, natomiast towarzyszący jej zapis procesu twórczego – pokazujący, jak artystka radzi sobie z przebodźcowaniem w miejscach publicznych – ma za zadanie uwrażliwić na potrzeby osób neuroróżnorodnych.
Z przestrzeni osobistych opowieści o doświadczaniu inności, wystawa płynnie przechodzi do pytań o wykluczenie w wymiarze globalnym, skupiając się na stereotypach narosłych wokół osób migranckich i uchodźczych pochodzących z krajów afrykańskich. Kluczem do opowiedzenia o tym doświadczeniu po raz kolejny staje się język baśni. Iza Rutkowska w pracy Latający dywan reinterpretuje archetyp z Baśni tysiąca i jednej nocy, ale zamienia magiczny dywan w ponton. Tym samym bezpośrednio nawiązuje do ryzykownych szlaków migracyjnych na kontynent europejski – dramatycznych przepraw uchodźczych, które obnażają systemową przemoc oraz brak adekwatnego wsparcia ze strony Europy. Ponton obszyto odpadami tekstylnymi pochodzącymi z Ghany – państwa zalewanego tonami zużytej odzieży eksportowanej przez kraje Globalnej Północy. Rutkowska, we współpracy z ghańskim Kokrobitey Institute oraz aktywistami i aktywistkami z targu Kantamanto w Akrze, odrzuca neokolonialną optykę widzącą w Afryce kontynent osób całkowicie biernych i pozbawionych sprawczości, ukazując Ghanę jako przestrzeń oporu i twórczego recyklingu. Osią krytyczną instalacji czyni pojęcie obroni wawu – dosłownie tłumaczone z języka akan jako „ubrania po zmarłym białym człowieku”. Termin obnaża absurdy zachodniego nadmiernego konsumpcjonizmu. Mieszkańcy i mieszkanki Ghany nazwali napływającą odzież „ubraniami po zmarłych”, ponieważ z perspektywy tamtejszej kultury wyrzucanie w pełni zdatnych do użytku rzeczy w tak masowej skali wykracza poza granice zdrowego rozsądku – jedynym racjonalnym uzasadnieniem tego zjawiska staje się śmierć tych, którzy nosili je wcześniej4.
Instalacja Małgorzaty Mycek w kolejnej z sal wprowadza inny wątek i wymiar przejawów nietolerancji, ujmując go w niezwykle ciekawy, lokalny sposób. Praca Koszmarne odkrycie czerpie z polskich przekazów ludowych o wampirach, inspirując się prawdziwymi cmentarzyskami – od pierwszej udokumentowanej mogiły wampirycznej w Ulinie z 1529 roku, przez wykopaliska w Radoszycach, aż po odkrycie przy ul. Zamkowej 20 w Sanoku z lat 80. XX wieku. To tam znaleziono szkielet z odciętą czaszką i monetą w ustach, który należał prawdopodobnie do osoby interpłciowej. Mycek pokazuje, że w dawnych wierzeniach „wampirami” czy „czarownicami” nazywano osoby o nienormatywnym wyglądzie czy niepasujące do norm społecznych.
Kolejna realizacja, znajdująca się po drugiej stronie korytarza, przenosi ciężar refleksji na opresyjny i często krzywdzący język. Karolina Balcer w instalacji Stygma prezentuje krąg krzeseł w układzie przypominającym terapię grupową, ale zamiast bezpiecznej przestrzeni na siedziskach znajdujemy obraźliwe słowa i etykiety, jakimi stygmatyzuje się osoby w kryzysach psychicznych, uzależnieniach czy doświadczające bezdomności. Instalacja jest częścią rozwijanego od 2020 roku projektu, zainspirowanego doświadczeniami kryzysu bezdomności starszego brata artystki. Ponadto projekt ma również wymiar praktyczny – towarzyszy mu książka Happy Family – poradnik zdrowia psychicznego. Do współtworzenia publikacji oraz projektu Karolina zaprosiła między innymi Martę Ciułkowicz – lekarkę specjalizującą się w psychiatrii, psychoterapeutkę Magdalenę Peron-Szott oraz Marię Maćkowiak, absolwentkę psychologii i filologii polskiej. Wspólnie starają się zwiększyć świadomość w zakresie zdrowia psychicznego5.
Ten sam sprzeciw wobec upraszczania ludzkiej tożsamości zyskuje puentę w twórczości Anastasii Rydlevskiej. W pracy zatytułowanej Dezintegracja artystka sięga po psychologiczną teorię dezintegracji pozytywnej Kazimierza Dąbrowskiego, według której kryzys i rozpad dotychczasowego obrazu siebie nie jest porażką, lecz koniecznym etapem budowania wyższej, bardziej autentycznej tożsamości. Wizualna strona instalacji doskonale oddaje ten proces: z sufitu zwisają zdeformowane głowy, które artystka zszyła ze swoich dawnych ubrań z Białorusi i nowych z Polski, ozdabiając je mnóstwem błyszczących elementów oraz girlandami czerwonych korali.
W centrum całej Kliniki wspólnych wyobrażeń od samego początku stoi empatia, tyle że rozumiana nie jako wartość abstrakcyjna, lecz jako codzienna praktyka wsłuchiwania się w głos drugiego człowieka i uznawania jego przeżyć za istotne. W Dezintegracji Anastasiia Rydlevskaya podchodzi do tego w sposób całkowicie dosłowny, dołączając do pracy słuchawki z autorskim wierszem, w którym sama opowiada o wykorzenieniu, presji i potrzebie zbudowania tożsamości na nowo.
Klinika wspólnych wyobrażeń to bez wątpienia jeden z tych inspirujących i spójnych projektów podejmujących się wyzwania, jakim jest tworzenie zaangażowania społeczeństwa oraz jego zmiany poprzez sztukę. Wystawa w przemyślany sposób wykorzystuje baśnie do demontażu szkodliwych stereotypów. Skupienie się na osobach najmłodszych jako na pokoleniu, którego wrażliwość ukształtuje relacje w przyszłym społeczeństwie, okazało się decyzją w pełni uzasadnioną. Projekt nie poucza – zamiast tego zachwyca wizualnie, pobudza do empatii, uczy uważności. Co istotne, misja Kliniki wspólnych wyobrażeń nie kończy się na samej wystawie – w ciągu roku obejmie ona bezpłatnym programem edukacyjnym ponad sześć tysięcy dzieci i młodzieży z Dolnego Śląska6. Stworzona tu Klinika staje się obietnicą nowej wrażliwości i realnym narzędziem, które może z sukcesem „leczyć” stereotypowe postrzeganie inności. Pozostaje jedynie mieć nadzieję na jej jak najszersze oddziaływanie społeczne.
1 Hasło: klinika, [w:] Słownik języka polskiego, red. W. Doroszewski, wyd. elektroniczne PWN, https://sjp.pwn.pl/doroszewski/klinika;5439892 [dostęp: 13.07.2026].
2 S. Lukes, Durkheim. Życie i dzieło, przeł. E. Klekot, E. Szul-Skjoeldkrona, Warszawa 2012, s. 20, cyt. za tekst kuratorski do wystawy Klinika wspólnych wyobrażeń, Fundacja Art Transparent, https://arttransparent.org/klinika-wspolnych-wyobrazen/klinika-wystawa/full-statement/ [dostęp: 13.07.2026].
3 https://arttransparent.org/klinika-wspolnych-wyobrazen/klinika-wystawa/full-statement/ [dostęp: 13.07.2026].
Marcela Waligóra
Absolwentka studiów afrykańskich oraz relacji międzykulturowych na UJ, obecnie magistrantka sztuki współczesnej na UKEN. Zainteresowana krytyką postkolonialną, przełamywaniem stereotypów na temat Afryki oraz procesami dekolonizacji we współczesnej kulturze i muzealnictwie.

