(NIE)CODZIENNA. Sztuka i kontekst
Artystki i artyści: Agata Agatowska, Sebastian Bożek, Norbert Delman, Piotr Jargusz, Cecylia Malik, Eric Mayen, Kinga Nowak, Stach Szumski
Kuratorki: dr Monika Rydiger, Agata Małodobry
NIE)CODZIENNA. Sztuka i kontekst – projekt badawczo-artystyczny poświęcony oddziaływaniu sztuki w przestrzeni społecznej – narodził się w Instytucie Malarstwa i Edukacji Artystycznej UKEN, a wzięli w nim udział zarówno artyści związani z uczelnią, jak i zaproszeni goście. Wszystkich bez wyjątku uczestników tego dwuletniego projektu – ośmioro artystów i dwie kuratorki – połączyło zainteresowanie rolą sztuki prezentowanej w nieoczywistych kontekstach. Pomysłodawczynią i liderką przedsięwzięcia była Agata Agatowska, rzeźbiarka, która tworzy prace także z myślą o przestrzeni miejskiej i sama doświadczyła rozmaitych reakcji na swoją sztukę w miejscach publicznych. Inspiracją do tytułu projektu (NIE)CODZIENNA stała się niezwykłość obcowania z twórczością artystyczną w przestrzeniach innych niż muzea i galerie. Logotyp projektu, stworzony przez Sebastiana Bożka, odwołuje się do schematu układu ulic na planie miasta i do surowej estetyki znaków drogowych, więc i on podpowiada, z jakim rodzajem relacji ze sztuką mamy do czynienia.
Projekt został zainaugurowany w listopadzie 2024 roku wystawą zbiorową przedstawiającą twórczość ośmiorga artystek i artystów. Wtedy – choć nie wiedzieliśmy jeszcze, na jak wiele sposobów sztuka uczestników wrośnie w przestrzeń Krakowa i okolic – byliśmy pewni, że nie dało się lepiej wybrać miejsca ekspozycji: patio Międzynarodowego Centrum Kultury, w którym zabytkowa architektura łączy się z klimatem współczesnego biurowca, a przeszklony dach daje wrażenie bycia w otwartym pejzażu miejskim, dopisało właściwy kontekst do prezentowanych prac. Od początku kolejnego roku odbywały się wystawy wszystkich artystów i artystek biorących udział w projekcie.
Norbert Delman zaprezentował swoje rzeźby w postmodernistycznym holu gmachu Radia Kraków. Dwie abstrakcyjne kompozycje przestrzenne nawiązały intrygujący dialog z pełną asymetrii, skosów i niepozbawioną koloru architekturą radiowego holu. Choć trudno w to uwierzyć, była to pierwsza w historii tego budynku publiczna prezentacja sztuki współczesnej.
W kwietniu w piwnicach Pałacu Potockich można było obejrzeć dokumentację powstania dzieła niger et aurum (czerń i złoto) Erica Mayena. Konceptualna interwencja artystyczna z roku 1997 polegała na zaczernieniu, a następnie pozłoceniu niszy w kaplicy św. Marcina w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. W 2019 roku bez wiedzy artysty nisza z jego dziełem została wybrana na miejsce spoczynku prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zmarłego w wyniku ran zadanych przez nożownika. Praca nabrała więc nowego kontekstu, jednak informacje o pochówku tragicznie zmarłego prezydenta całkowicie pominęły jej autorstwo. Krakowska wystawa przywróciła instalacji Mayena uniwersalny, medytacyjny aspekt osobistego kontaktu z sacrum – z tym, co absolutne i niewypowiedziane. Została na niej też zaprezentowana jedna z najnowszych prac Erica Mayena: czarny obraz pokryty – jak gdańska nisza – płatkami złota.
W niezwykle emocjonalnym i pięknym wizualnie happeningu Cecylii Malik Apel dla Lasu Łęgowego najistotniejszy był kontekst społeczny. Akcja rozpoczęła się na Rynku Głównym, skąd uczestnicy ze sztandarami namalowanymi specjalnie z myślą o tym wydarzeniu przeszli do nadwiślańskiego lasu łęgowego w Przegorzałach. Artystka postulowała ochronę tego obszaru przez przyznanie mu statusu użytku ekologicznego i nadanie imienia dr. Kazimierza Walasza (1952–2025), krakowskiego biologa i ornitologa. Manifestacja okazała się mieć moc sprawczą: niedługo później Rada Miasta Krakowa jednogłośnie zadecydowała o ustanowieniu użytku ekologicznego pod nazwą „Las łęgowy na Zwierzyńcu im. Kazimierza Walasza”.
W dobrze znanym krakowianom sklepie „Witaminka” przy ul. Szpitalnej latem pojawiła się instalacja malarska Witaminy Kingi Nowak. Abstrakcyjne prace krakowskiej artystki bezpretensjonalnie wpisały się w sklepową witrynę i zharmonizowały się z artdecowską fasadą kamienicy „Pod Łabędziami” mieszczącej sklep, a zaprojektowanej przez jednego z najwybitniejszych architektów krakowskich lat międzywojennych: Wacława Krzyżanowskiego.
Kontynuacją projektu była wystawa Time Travellers Agaty Agatowskiej w ogrodach i przestrzeniach zewnętrznych zamku w Pieskowej Skale. Koncepcja zetknięcia historycznej architektury i rzeźb odwołujących się do estetyki science fiction mogła się początkowo wydawać ekscentryczna, jednak efekt przeszedł nasze oczekiwania. Powstała wystawa estetycznie atrakcyjna, precyzyjnie wpisująca rzeźby w geometrię fortyfikacji, budynków zamkowych i labiryntowych żywopłotów renesansowego ogrodu. Intensywna czerwień rzeźb kontrastowała z leśnym otoczeniem zamku, a polerowane srebrne powierzchnie odbijały światło słoneczne z całym bogactwem niuansów niemożliwym do osiągnięcia w żadnej sali wystawowej. Wyidealizowane figury kobiet, choć emanowały chłodem i dystansem, poprzez nietypowy kontekst prezentacji mobilizowały odbiorcę do nawiązania relacji z nimi.
W październiku w ogólnodostępnych przestrzeniach wokół budynku Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha zostały zaprezentowane obrazy uliczne Piotra Jargusza. Artysta od lat maluje swoje surowe kompozycje figuratywne na szarym papierze pakowym i rozkleja je na słupach ogłoszeniowych, by nawiązać kontakt z przypadkowym widzem. Muzeum Manggha jest miejscem, w którym wybrzmiewa jeszcze jeden ważny kontekst – podobnie jak japońska kaligrafia, która – oprócz bycia zapisem liter – jest też aktem medytacji, malarstwo Jargusza również ma charakter medytacyjnego gestu. Artysta porównuje swoje obrazy do mostu między sztuką a społeczną obecnością. Wystawa Frasobliwi i klęczący to głos przeciwko zobojętnieniu i podkreślenie tego, jak ważna jest empatia. Otwarcie wystawy połączone zostało z performansem włączającym do działania gości wernisażu.
Przejmująca interwencja site-specific Sebastiana Bożka Oko Poety w Starej Synagodze na Kazimierzu przypomniała postać Mordechaja Gebirtiga – żydowskiego barda i poety. W swojej projekcji wideo z okien nieczynnej Starej Synagogi Bożek wykorzystał litery alfabetu hebrajskiego i łacińskiego, wygenerował też komputerowo na podstawie archiwalnej fotografii tytułowe oko Gebirtiga, które patrzy na dzisiejszy Kazimierz – miejsce ciągłych przemian, a zarazem licznych nawiązań do tradycji. W instalacji Bożka wyczuwalny jest duch Gebirtigowskiego opowiadania o ukochanym mieście, choć jego twórczość liryczna nie została użyta w sposób dosłowny. Przez kilka wieczorów przechodnie idący ulicą Józefa mogli zobaczyć to niezwykłe misterium artystyczne, skłaniające do refleksji nad historią krakowskiego Kazimierza.
Ostatnią z wystaw, łączącą sztukę, miejskość i naturę, był pokaz tkanin żakardowych Stacha Szumskiego Aposynthéseis w Ogrodzie Botanicznym UJ. Scenerią prezentacji stała się nowa przestrzeń ogrodu mieszcząca również kawiarnię Oranżeria Warszewicza. Tam, na przeszklonych wysokich ścianach, zawisły żakardy Szumskiego – tkaniny bardzo dekoracyjne, choć odległe od konwencjonalnej, łatwej estetyki. Te głęboko przemyślane kompozycje nawiązują w swojej treści do biologicznego cyklu rozkładu, napędzającego cały obieg materii ziemskich ekosystemów. Organiczna ornamentyka wielobarwnych tkanin Szmuskiego to uchwycone niczym pod mikroskopem nawarstwione tkanki wyobrażonych organizmów, dynamicznie pulsujące zespoły kształtów. Aranżacja wystawy wśród rzadkich, egzotycznych roślin mocno zaakcentowała energię witalną prac Szumskiego.
Dwa lata pracy nad projektem nie były pozbawione problemów i sporów różnego rodzaju, jednak bezapelacyjnie zwyciężyła satysfakcja z rezultatów: osiem indywidualnych, bardzo od siebie odmiennych prezentacji sztuki w otoczeniu dalekim od neutralności sal galeryjnych, ruch w social mediach i dyskutująca, zaabsorbowana sztuką publiczność. (NIE)CODZIENNA skierowała uwagę na twórczość artystów, którzy swoje prace w bardzo różnorodny sposób wplatają w codzienność – alarmują o problemach ekologicznych i społecznych, chcą w monotonii zwykłego życia wykreować moment niezwykłości, wywołać refleksje na temat naszej roli w dzisiejszym świecie czy o potrzebie piękna w przestrzeni, w której żyjemy. Rzeźba, malarstwo, sztuka efemeryczna, happening – nie przestajemy wierzyć, że twórczość artystyczna w codziennej przestrzeni ma moc jej kształtowania, nadaje otoczeniu nowe znaczenia i funkcje.
Agata Małodobry
Historyczka sztuki i muzealniczka, absolwentka historii sztuki i podyplomowych studiów kuratorskich na Uniwersytecie Jagiellońskim, doktorantka w Instytucie Historii Sztuki UKSW w Warszawie. Kustoszka w dziale sztuki współczesnej Muzeum Narodowego w Krakowie, gdzie zajmuje się kolekcją rzeźby. Kuratorka wystaw, autorka naukowych i popularnonaukowych publikacji na temat sztuki XX i XXI wieku.

