Nr 18 lato 2025 kronika Natalia Legutko

Natalia Legutko, To był najlepszy koniec świata, wystawa w Fundacji Galerii Piana

Miejsce: Fundacja Galerii Piana, Kraków
Czas: 22.08 – 12.09.2025

Widok wystawy, Natalia Legutko, „To był najlepszy koniec świata”, Fundacja Galerii Piana, fot. Filip Rybkowski

Dwucyfrowy zapis dat, maszyny miały zacząć liczyć czas od zera, powodując blackouty, awarie banków i elektrowni atomowych. Zbliżał się Y2K, ale na razie był jeszcze „siódmy miesiąc 1999” Nostradamusa.

Pole, rower, piłka, gry, zawody na najdłuższy ślad opony po hamowaniu, wspinanie się na czereśnię i huśtawka. Było mi szkoda Ady i Nintendo, że nigdy nie skończę grać w Mario. Poza tym niczego nie żałowałam.

 

Wystawa prezentuje część artystyczną realizowanej pracy doktorskiej – skupiając się na najbardziej rozbudowanym fragmencie, formie komiksowej, będącej narracją autobiograficzną.

W pracy nad komiksem sięgam do wczesnych wspomnień dzieciństwa – okresu, w którym dominujący dyskurs społeczny, historyczny czy polityczny pozostawał poza moim zasięgiem. Powracam do tamtego czasu z perspektywy dzisiejszej wiedzy i doświadczeń, próbuję odtworzyć je zarówno w wymiarze intymnym, jak i szerszym – historycznym. Proces ten jest równoczesny: rekonstruując obrazy pamięci, jednocześnie uczę się historii, nadrabiam braki, konfrontuję intuicję z faktami.

Praca powstawała w napięciu między dwiema pozornie sprzecznymi strategiami. Pamięć wymaga zanurzenia się w sobie, odcięcia od bodźców zewnętrznych, pozwolenia wspomnieniom zachować swoją fragmentaryczną, emocjonalną formę. Jednocześnie, by opowieść nie dryfowała całkowicie w sferze wyobrażeń, konieczne jest sięganie po fakty – daty, wydarzenia, kontekst historyczny. To napięcie tworzy strukturę narracyjną komiksu, w której introspekcja i badania archiwalne współistnieją obok siebie. Fakty nie tłumią pamięci, która porządkuje przeszłość poprzez miejsca, pory roku, wydarzenia rodzinne czy odniesienia popkulturowe. Indywidualne i zbiorowe, spotykają się w narracji, w której pamięć i historia dialogują ze sobą i wzajemnie się uzupełniają.

Na własną tożsamość starałam się spojrzeć jako na ciąg rodzinnych wydarzeń, także tych sprzed moich narodzin, a na doświadczenia rodzinne – jako splecione z rzeczywistością polityczno-społeczną, próbując odnaleźć balans między indywidualnymi emocjami a zbiorowymi procesami. Bliska była mi myśl Haydena White’a, że same fakty jeszcze nic nie mówią; to narracja nadaje im sens. Historia, choć oparta na faktach, jest konstrukcją narracyjną, pełniącą funkcję podobną do mitu: pozwala kulturze rozumieć samą siebie i nadaje przeszłości znaczenie dla teraźniejszości.

Równolegle, centralnym zagadnieniem pracy pozostaje język narracji wizualnej.

Marshall McLuhan w Galaktyce Gutenberga zwraca uwagę, że wynalezienie i rozwój druku sprzyjały linearnemu myśleniu typowemu dla kultury zachodniej, rozwijając indywidualizm. „Medium jest przekazem” – forma komunikacji kształtuje percepcję i sposób myślenia niezależnie od treści. Media elektroniczne, jak przewidywał, przywracają odbiorcy sposób myślenia bardziej zintegrowany, obrazowy, w którym informacje łączą się równocześnie, a nie sekwencyjnie.

Obraz – kiedyś głównie sakralny, upamiętniający czy dokumentujący – dziś pełni funkcję użytkową: zdjęcia, grafiki i ilustracje służą komunikacji, a po odczytaniu ich rola wygasa; stają się przemijalnym śladem. Choć w przeszłości obrazy, jak hieroglify, także pełniły funkcję komunikacyjną, współczesny język wizualny nie jest regresem ani powrotem wstecz – wynika z nowych technologii i oferuje szerokie możliwości ekspresji oraz złożonej komunikacji.

W komiksie staram się operować między obrazem a tekstem: obraz nie ilustruje jedynie słowa – staje się autonomicznym medium narracyjnym, pozwalającym myśleć historią, wspomnieniem i emocjami w sposób (nie zawsze) nielinearny. Rysunek narracyjny pełni funkcję ilustracyjną, ale nie przede wszystkim względem tekstu – raczej względem myśli, równolegle do słowa. Nie układa się hierarchicznie: myśl – słowo – obraz. Warstwy – tekstowa i obrazowa – czytane wspólnie, tworzą spójną narrację, ale można je również czytać niezależnie od siebie.

 

 

Widok wystawy, Natalia Legutko, „To był najlepszy koniec świata”, Fundacja Galerii Piana, fot. Filip Rybkowski

Praca doktorska realizowana na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie pod opieką promotora dra hab. Bogusława Bachorczyka, prof. ASP, oraz promotora pomocniczego dra Jakuba Woynarowskiego.