Milan Zientara, Crash Pӕndemonia, wystawa w galerii Jak Zapomnieć
Miejsce: Jak Zapomnieć, Kraków
Czas: 10.10 – 28.11.2025
Kurator: Kuba Brzegowy
Z reguły zabawa zaczyna się po jedenastej. Czarne maszyny i wypolerowany chrom jawią się niczym haust pornograficznej mazi. Zanim zdążę wydobyć z siebie głos… jest po wszystkim. Mięśnie wiotczeją, a szkło pęka na drobne kawałki. Aż trudno zaakceptować fakt, że warstwy skóry przecinają się jak płatki śniegu, zderzając rozpryskiwane na kawałki hartowane szkło. Każde drżenie zostaje przetransponowane na 8 mm startej taśmy. Z dachu pofalowane karoserie rozbitych pojazdów przypominają migające gwiazdy, które chcą nam przekazać jakąś mało znaczącą wiadomość z przedmieść. Płyn chłodniczy miesza się z powoli wyciekającą benzyną, a my zastygamy, zapominając o otaczającym nas świecie. Budzimy się na granicy kraksy i fetyszu, gdzie rodzi się pragnienie destrukcji, ale raczej o nim nie myślisz, gdy zakładasz swoją znoszoną skórę. Mkniemy teraz przez opustoszałe miasto. Godzina mija za godziną, pojawiają się kolejne ciała, błyszczące w świetle przepalonych reflektorów.
Za dnia śpimy w stęchłych pokojach, by po zmroku strzepywać unoszący się nad jezdnią pył. Musimy uważać, każdy niechciany gest może przerodzić się w zabójcze tantrum. Spotykamy śmierć na ruchliwych skrzyżowaniach i w opuszczonych magazynach. Na ściany bryzga świeża krew, zatajona w świetle budzącego się poranka. Satysfakcja wyścielona jest brudnym zamszem i czerwonymi łzami. Wyszyty skorpion odbija się od bladej skóry, zawsze gdy trzymasz mnie w ramionach. Oddechy ustają. Przykładasz pistolet do skroni, odliczając od zera do wieczności. Zanim rozgrzany asfalt straci swój zapach, będziemy ścierać ostatnie krople potu. Nienasyceni, wciąż rozgrzebujemy nożem te same blizny, sprawdzając, czy jeszcze coś czujemy.

