Ant Łakomsk, Camille, wystawa w Turnus Gallery

Miejsce: Turnus Gallery, Warszawa
Czas: 19.09 – 20.10.2025
Aranżacja i projekt wystawy: Zuzanna Kozłowska
Tekst: Franciszek Smoręda

Widok wystawy, Ant Łakomsk, „Camille”, fot. Bartek Zalewski

Gdybym mogła tylko zobaczyć krajobraz takim, jakim jest, kiedy mnie w nim nie ma.
Ale gdziekolwiek bym była, zakłócam ciszę nieba biciem swojego serca.

Simone Weil

W eseju pod tytułem O stylu Susan Sontag przedstawia pogląd, że sztuka to obiekt w świecie, a nie jedynie komentarz lub tekst na jego temat – pisarka stwierdza, że dzieło sztuki nie jest przesłaniem ani odpowiedzią na pytanie, a doświadczeniem1. Autorka definiuje autonomię sztuki jako „prawo do braku znaczeń”2, jednocześnie nie ignorując namysłu nad jej funkcją czy zdolnością do społecznego oddziaływania. To, co pośredniczy między dziełem a odbiorcą, to przestrzeń wystawy. Ant Łakomsk, wspólnie z Zuzanną Kozłowską, stwarzają okoliczności, w których odwiedzający wystawę zostają wpisani w układ obrazów i obiektów rozstawionych w przestrzeni, by cała sytuacja nabrała charakteru potajemnego happeningu – widzowie inscenizują oglądanie obrazu. Jeśli potraktować wszystkie elementy ekspozycji jako rekwizyty, to zaaranżowany environment nasuwa dialektyczne pytanie: co staje się istotniejsze w zaistniałej sytuacji – powierzchnia obserwowanej pracy czy relacja między oglądającym a dziełem. Ant Łakomsk dotyka jedynie powierzchni rozległego zasobu skojarzeń, aby włączać jego fragmenty we własne dzieła. Jej zapożyczeniom bliżej jest jednak do parafraz językowych i znaczeniowych niż wizualnych metod apropriacji.

Odniesienia, po które sięga, są często mgliste, bo zapośredniczone przez reprodukcje cyfrowe. Artystka podejmuje próby tłumaczenia oryginałów, które wyświetla na ekranie telefonu lub komputera, z powrotem na techniki analogowe, jednocześnie rozmywając czytelność odniesienia. Buduje powiązania, łącząc zarówno postaci, przestrzenie oraz rekwizyty, jak i zróżnicowane sposoby malowania. Scala liryczną figurację z abstrakcyjnymi fragmentami, które przyjmują formę graffiti, wzoru tapety ściennej czy dymu wypełniającego ramy płótna. Kompozycja, uzyskiwana przez zestawienia cytatów, przypomina literacki montaż.

Tę logikę montażu i rozmytej referencji porządkuje ujęcie Isabelle Graw. Proponuje ona odczytanie malarstwa przez pryzmat semiotycznej teorii indeksykalności Charlesa S. Peirce’a3. Oprócz zwrócenia uwagi na nierozerwalną więź artystki czy artysty ze stworzonym dziełem badaczka przedstawia funkcję indeksu, która odnosi odbiorcę poza przestrzeń obrazu. Indeks – rozumiany u Peirce’a jako znak powiązany z obiektem relacją styczności lub przyczynowości – wskazuje poza obraz, na jego źródła (gest, ciało, czas zdarzenia), kierując uwagę ku temu, co pozostaje poza kadrem. Mechanizm ten wyraźny jest w kompozycjach Łakomsk, które często opierają się na fragmentarycznym niedopasowaniu. Tym samym wywołują one widmowe obecności wielu autorów4. Tego rodzaju powielanie jaźni, włączenie jej w historyczny konglomerat, uruchamia rytualny – sakralny lub sekularny – charakter przebywania z dziełem sztuki, który przypisywał mu Walter Benjamin5.

Gdy patrzę na pracę Leisure Łakomsk, zaczynam myśleć o obrazie Gwen John pod tytułem A Lady Reading (1910–1911). Scena została ukazana w paryskim mieszkaniu autorki, które wielokrotnie służyło za scenerię w jej twórczości. John namalowała dwie wersje obrazu – w pierwszej rysy twarzy portretowanej były wzorowane na przedstawieniu Marii na drzeworycie Zwiastowanie Albrechta Dürera z cyklu Żywot Dziewicy, natomiast w późniejszej iteracji z 1911 roku portretowana otrzymała twarz artystki6. Powielenie nie pełni jednak funkcji dopełnienia autoreprezentacji – artystka traktuje postaci, bez względu na zbieżności z własnym wizerunkiem, jako naczynia, które są przestrzeniami dialogowania ze spuścizną poprzednich pokoleń malarek i malarzy. Istotą obu obrazów John jest raczej zapis kształtowania się jej tożsamości twórczej niż uchwycenie jakiejkolwiek autobiograficznej prawdy7.

 

 

Ant Łakomsk przejawia analogiczne dążenia, uwieczniając postaci na swoich obrazach. To mgnienia i przebłyski w formie lakonicznych portretów, ukazujących podmioty zawieszone w klaustrofobicznych kompozycjach. Artystka przedstawia postaci w momencie pewnego rodzaju nieobecności, oderwania od ciała – gdy myślą, czytają, śnią odległe światy. Postaci na obrazach to fantomy ucieleśniające odwołania do historii sztuki.

Zdystansowanie obrazów, destylowanie ich z treści autobiograficznych czy wreszcie próba wymazania własnej jaźni na rzecz obcego podmiotu przywodzą na myśl proces dekreacji, który trudno jednoznacznie zdefiniować. Gdyby należało ująć go w jednym zdaniu, to oznaczałby po prostu „usunięcie siebie z centrum” lub „zniesienie istoty wewnątrz nas”8. Termin ten staje się spójnią dla Anne Carson, która w swoim wielogatunkowym dziele łączy duchowe i mistyczne doświadczenia trzech postaci, wyrażone w ich pisarstwie: Safony, Marguerite Porete oraz Simone Weil – autorki pojęcia „dekreacji”. Carson prowadzi czytelnika przez esej, nawarstwiając czasowości i cytaty – akumuluje je, by opowiadać o wymazywaniu własnej jaźni oraz ekstazie wykraczającej poza słowa. Metoda budowania literackiego uniwersum z wyimków i zapożyczeń „zmusza patrzącą do zniknięcia z samej siebie, aby móc widzieć”9; parafrazując Carson: zmusza malującą do zniknięcia z samej siebie, żeby móc malować. Modyfikując i inkorporując istniejące wzorce narracji, Łakomsk dotyka tej specyficznej wizyjności, mimo że bohaterki jej prac mogą sugerować pewną autoreferencyjność. Obrazy przedstawiają osobę, która paradoksalnie przeżywa zanikanie siebie.

 

Wychodząc poza obszar własnej twórczości, artystka stawia krok dalej – posługuje się elementami praktyki artystycznej Marca Camille Chaimowicza (1947–2024) niczym matrycą dla swojej wystawy. Odwołanie do jego spuścizny zawarte jest już w tytule. Jego twórczość obejmowała instalacje, obrazy, prace na papierze, fotografie, książki czy kameralne performanse i happeningi w przestrzeni publicznej. Chaimowicz negocjował w swoim dziele granice między sztukami pięknymi i rzemiosłem; tym, co publiczne i prywatne. Poruszał kwestie tożsamości, pamięci i czasu. Jego osobna postawa twórcza charakteryzowała się dandysowską dezynwolturą. W jej ramach kształtował spójne estetyki; projektował tkaniny i tapety, przenosząc je na rysunki; tworzył obrazy, prace przestrzenne; upodabniał wnętrza galerii i muzeów do własnej pracowni-mieszkania; łączył kamp z wysmakowanym rzemiosłem; swoją postawą negował monolityczność tożsamości i podmiotowości.

Marc Camille Chaimowicz traktował swoją praktykę nie jako metodę, ale jako całościowy projekt, w którym metafora i poetyka służą emancypacji. W tekście On the Dialectic Between Fine Arts and Design z 1987 roku, który możemy traktować jako formę manifestu, artysta podjął próbę wyjaśnienia sensów łączenia sztuk pięknych i rzemiosła we własnej twórczości. Warto zaznaczyć, że Chaimowicz posługuje się krótkim instruktażem nie po to, by podkreślić różnice formalne czy historyczne tych dwóch form sztuki, lecz by objaśnić z ich pomocą fluktuacje swojej podmiotowości. Artysta tłumaczy, że trzonem jego działalności jest poszukiwanie jaźni, a rzemiosło i poetyka projektowania umożliwiają mu przejście z własnej jaźni ku bezimienności i anonimowości. Opisując transformacyjny potencjał, który dostrzega w swojej praktyce, pisze: „Gaśnica, dzbanek do kawy, fotel lub dzbanek są nasycone natychmiastowym znaczeniem […]. Mówią nam, czym są i co robią […] w sposób, w jaki nie robi tego niemy, enigmatyczny obraz. Rzemiosło daje nam odpowiedzi, podczas gdy sztuki piękne stawiają pytania. Z tego pierwszego czerpiemy znaczenia, by nadać je sztuce”10. Transgresyjna wielość u Chaimowicza to nie tylko akumulacja form, technik i przedmiotów, lecz także ujmowanie ich relacji jako terytorium poszukiwania krańców własnego „ja” – jako podmiotu i twórcy. Ant Łakomsk, dialogując z artystą i dedykując mu wystawę, podejmuje podobne poszukiwania pojemności i podmiotowości sztuki.

Widok wystawy, Ant Łakomsk, „Camille”, fot. Bartek Zalewski

1O S. Sontag, O stylu, [w:] tejże, Przeciw interpretacji i inne eseje, tłum. M. Pasicka, A. Skucińska, D. Żukowski, Kraków 2018, s. 37.
2 Tamże, s. 45.

3 I. Graw, The Value of Liveliness, [w:] I. Graw, E. Lajer-Burcharth, Painting beyond Itself: The Medium in the Post-medium Condition, Berlin 2016, s. 91–92 (tłum. własne).

4 Tamże.

5 W. Benjamin, Dzieło sztuki w epoce jego reprodukowalności technicznej, [w:] tegoż, Twórca jako wytwórca. Eseje i rozprawy, tłum. R. Reszke, Warszawa 2011, s. 73–84. {s. 23–52}

6 Pierwsza wersja pracy znajduje się w kolekcji Tate w Londynie (Gwen John, A Lady Reading, 1910–1911, olej na płótnie, 40,3 × 25,4 cm), druga należy do kolekcji MoMA w Nowym Jorku (Gwen John, Girl Reading at a Window, 1911, olej na płótnie, 40,9 × 25,3 cm).

7 M. Tamboukou, Nomadic Narratives, Visual Forces. Gwen Johns Letters and Paintings, New York 2010, s. 51–56.

8 Anne Carson, Dekreacja. Wiersze, eseje, opera, tłum. M. Topolski, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 2024, s. 165-177.

9 Ibidem, s. 167.

10 M. C. Chaimowicz, On the Dialectic Between Fine Arts and Design, [w]: tegoż, Writings and Interviews, red. A. Vaillant, London 2025, s. 565 (tłum. własne).